Razem (brutto): 0,00 zł

Wiosna to czas kwitnienia drzew i wielu krzewów. Niektóre z nich bardzo się z tym spieszą, żeby latem wytworzyć owoce, które my potem ze smakiem zjadamy. Wiosna to także czas kwitnienia wielu krzewów ozdobnych. Wśród nich są kaliny, często niedoceniane przez miłośników ogrodów. Wśród ok. 175 gatunków rosnących na półkuli północnej w pasie od USA i Kanady, przez Europę aż po Daleki Wschód jedynie dwa rosną dziko w Polsce. To kalina koralowa oraz kalina hordowina. Inne gatunki to roślinni imigranci, ale za to jakże piękni. Wspominając o kwitnieniu tych krzewów nie można zapomnieć, że na terenie naszego kraju znajdziemy 2 gatunki, które kwitną jeszcze zimą. To kalina wonna i kalina bodnantska. Nie oznacza to oczywiście, że w całej Polsce krzewy te zakwitną już w styczniu. Aby pojawiły się kwiaty potrzebne są sprzyjające warunki, a więc łagodna zima z przewagą dodatnich temperatur. I oczywiście słońce. Wczesną wiosną kwitnie także kalina angielska. Nie sposób jej nie zauważyć.

Zapach jej kwiatów niesie się na wiele metrów, a bzyczenie pszczół i innych owadów powoduje, że czujemy się jak w ulu. Kaliny to rośliny miododajne, przyciągające wiosną wielu skrzydlatych zapylaczy.

Kaliny są wyjątkowo tolerancyjne, jeśli chodzi o rodzaj podłoża. Najlepiej jednak będą rosły w przepuszczalnej, wilgotnej, żyznej i lekko kwaśnej glebie, na stanowisku słonecznym lub w  półcieniu.

Co łączy wszystkie kaliny? Kształt pąków wegetatywnych z których powstają łodygi i liście oraz generatywnych, które dają kwiatostany. W zasadzie u wszystkich gatunków są one bardzo podobne.

Wśród wielu gatunków kalin są także takie, które nie gubią liści na zimę. Wbrew wielu obiegowym opiniom świetnie znoszą dość surowy klimat środkowej Polski. Nie są im straszne gorące lata czy też mroźne zimy. W moim Zimozielonym Ogrodzie rośnie kilka bardziej i mniej znanych gatunków.

Najpopularniejsza z nich to kalina sztywnolistna (Viburnum rhytidophyllum). Krzew ten może dorastać do ponad 3 metrów wysokości i podobnej szerokości. Kalinę sztywnolistną należy posadzić w osłoniętym miejscu, na stanowisku półcienistym lub słonecznym. W cieniu będzie również rosła, jednak jej pokrój będzie luźniejszy, a ulistnienie rzadsze. Krzewy posadzone w cieniu słabiej kwitną. Liście tej kaliny osiągają nawet do ponad 15 cm długości. Mają lancetowaty, podłużny kształt. Są wyraźnie pofałdowane (na unerwieniach), ciemnozielone, od spodu brązowe i omszone. Krzew rośnie dosyć szybko. Roczne przyrosty osiągają od 30 - 50 cm. Kwiaty kaliny sztywnolistnej są białe, zebrane w baldachogrona o średnicy ok. 20 cm. Okres kwitnienia przypada od kwietnia do czerwca (zależnie od długości zimy, miejsca posadzenia i rejonu kraju).

Jej młodszą „siostrą” jest kalina praska (Viburnum pragense). Ta dosyć młoda zimozielona roślina liściasta została wyselekcjonowana niedawno w 1955 roku w Czechosłowacji, a autorem mieszańca kaliny sztywnolistnej z kaliną pożyteczną był Josef Vik.

Kalina pragense może dorastać nawet do 3 metrów wysokości i podobnej szerokości. Ma dość nieregularny pokrój, ale bardzo dobrze znosi przycinanie i formowanie, dzięki czemu znajduje zastosowanie jako roślina żywopłotowa. Jej biało-różowe kwiaty są zebrane w kuliste baldachy, które pięknie pachną i przyciągają mnóstwo owadów. Baldachy, zależnie od regionu kraju, rozwijają się od kwietnia, a w chłodniejszych rejonach Polski dopiero na początku czerwca. Liście tej odmiany są nieduże (ok. 10 cm długości), lancetowate, skórzaste i lekko błyszczące. Mają wyraźne unerwienie i są lekko pomarszczone. Według różnych źródeł jej mrozoodporność szacuje się na -27 stopni C, a to oznacza, że krzew może rosnąć w wielu miejscach naszego kraju, za wyjątkiem regionów górskich i najchłodniejszego północnego wschodu kraju. Zaleca się jednak, aby krzew nie był narażony na promienie zimowego słońca. Światło słoneczne w połączeniu z dużym mrozem może uszkodzić jej liście. Nawet jeśli tak się stanie, kalina wiosną wypuści nowe.

Inna z zimozielonych i pięknie kwitnących kalin to odmiana Eskimo (Viburnum Eskimo). Ten niewielki krzew po ok. 10 latach może osiągnąć ponad 1 metr wysokości i szerokości. Jest zwarty, ale rośnie dość powoli. Kalina Eskimo posadzona w miejscu osłoniętym, w czasie łagodniejszych zim nie gubi liści. Jeśli jednak posadzimy ją w miejscu nieosłoniętym i chwyci spory mróz, krzew na pewno straci liście. Ale wiosną pojawią się nowe, gdyż kalinie tej nie są straszne spadki temperatur do ok. -30 stopni. Kwitnie w maju. Kwiatostany kaliny Eskimo są bardzo gęste, kuliste i mają ok. 8-10 cm średnicy. Roślina kwitnie dość długo, a zapach, który wydzielają kwiaty jest jedyny w swoim rodzaju. Piękny i wyraźnie wyczuwalny! Kwiaty są koloru białego, wręcz śnieżnobiałe. Nawet młode krzewy kwitną bardzo obficie. Eskimo lubi miejsca słoneczne lub półcieniste. Pamiętajmy jednak - aby roślina pozostała zimozielona, nie może być narażona na przeciągi, czy na zimowe lub wczesnowiosenne promienie słońca. Jej ciemnozielone liście są skórzaste, błyszczące i lekko wydłużone. Mają długość ok. 7-10 cm, przy szerokości 3-4 cm.

Inna ciekawa kalina to Viburnum Henryi. Ten zimozielony niewielki krzew kwitnie w czerwcu. Kwiaty kaliny Henryi są białe, baldachowate lecz raczej rzadkie. Liście są wąskie, lancetowate o długości do ok. 6-8 cm. Są skórzaste i lekko błyszczące. Kalina Henryi jest dosyć odporna na mrozy. W moim ogrodzie przeżyła już kilka zim i przetrwała nie raz spadki temperatur do –26 stopni C. Zdarzało się, że niektóre liście zmarzły i wiosną opadły, ale na ich miejsce zawsze wyrastały nowe.

Mniej odporna na mrozy jest pochodząca z dalekich Chin kalina Davidii. Ale warto pokusić się o jej uprawę, gdyż ma duże i bardzo dekoracyjne liście. Sama roślina jest raczej niewielkich rozmiarów i w naszym klimacie po ok. 10 latach może osiągnąć maksymalnie 80 cm wysokości przy ok. 120 cm szerokości. Powinna znieść spadki temperatur do ok. –18 stopni C.

Kalinę odoratissimum Awabuki traktuję jako eksperyment. Podobnie jak Davidii jej odporność na mróz to ok. -18 C. Ale jeśli mrozy potrwają dłużej kalina ta może tego nie przetrwać. W moim ogrodzie rośnie od ubiegłego roku. Dlatego po ostatniej, niezwykle lekkiej zimie trudno ocenić, jak sobie będzie radzić w przyszłości. Natomiast jej uprawę można zaryzykować w tych miejscach Polski, gdzie zimy są najłagodniejsze. Wybrzeże Bałtyku, szczególnie zachodnie czy okolice Poznania, Wrocławia lub Zielonej Góry to dobre miejsca na próbę uprawy tej niezwykle pięknej kaliny.

Pisząc o kalinach warto podkreślić, że gatunki zrzucające liście na zimę jesienią niezwykle pięknie się wybarwiają. Nasz rodzimy gatunek czyli kalina hordowina zachwyca całą paletą kolorów.

Niezależnie od tego, czy zimozielone czy też nie, kaliny warte są uwagi i uprawy w naszych ogrodach.

Utworzone przez: Andrzej Zawadzki